Nr 18
Co odpuścić, a na co warto poczekać w kolejce
szczerzeBłękitną Grotę, jeśli macie tylko trzy dni. To osiem do dziesięciu godzin, w większości w drodze, dla jakichś pięciu minut w grocie, której i tak dobrze nie sfotografujecie. Warto raz, przy gładkim morzu, jeśli lubicie cały dzień na łodzi. Przy krótkim pobycie kosztuje was to jedną trzecią wakacji.
Miasto Hvar między jedenastą a czwartą w sierpniu. Nabrzeże to kolejka, a światło płaskie. To okno na to, żeby być na górze w twierdzy, na Paklenach albo spać. Zejdźcie z powrotem o szóstej i to już inne miasto.
Samochód na cały pobyt, jeśli śpicie w mieście Hvar. Przez większość dni go nie użyjecie, a parkowanie w sezonie to osobny sport. Wynajmijcie go na ten jeden dzień, kiedy przejeżdżacie wyspę, i oddajcie.
Reputację imprezowej wyspy. To jedna ulica i zaczyna się po północy. Jeśli nie po to przyjechaliście, naprawdę tego nie zauważycie — wielu spędza tu tydzień i nigdy tego nie widzi.
Olejek lawendowy kupiony na nabrzeżu. Ta sama butelka kosztuje mniej więcej połowę u drzwi w Velim Grablju albo Brusju, u ludzi, którzy go destylowali.
I dwie rzeczy, dla których kolejka jest warta zachodu: wejście na Forticę godzinę przed zachodem słońca i stolik w konobie zarezerwowany tego samego ranka.